Nasze rodzime gwiazdy jedna za drugą przechodzą metamorfozę. Z przaśnie i bez gustu ubranych brzydkich kaczątek przeistaczają się w łabędzie z klasą. Takich przypadków nasze oczy widziały już kilkanaście. Kolejna na firmamencie naszej polskiej estrady pojawia się Anna Samusionek. Jeszcze niedawno zdobywczyni wszystkich nagród za najgorzej ubraną. Dziś nie do poznania. Czy to magiczna przemiana, czy maczał w tym palce jakiś zdolny stylista? To nieistotne. Ważne, że efekt jest piorunujący i oby więcej takich decyzji w jej życiu.


Zostaw komentarz


Kategoria: wszystkie wpisy